Psy - labrador retriever
LUIS jest psem niesamowitym, uczącym mnie cały czas czegoś nowego i dostarczającym mi atrakcji na codzień ;-))) Ten czarnuch jest psem o wielkim sercu ale małym rozumku ;-))) Ale kocha mnie bezgranicznie i wiem że gdy zaszłaby taka potrzeba skoczyłby za mną w ogień. Stał się on lekiem na całe zło jakie mnie w pewnym momencie dopadło, to dzięki niemu i jego atrakcjom pozbierałam sie tak szybko i jestem tu gdzie jestem a nie gdzie myslałam że będę jeszcze rok temu ;-) Kocham tego oszołoma strasznie i nigdy w życiu nie zamieniłabym go na inne zwierzę mimo że zdemolował mi ogród, próbował i dom ;-))) Teraz wyluzował i stał się mega pluszakiem kochającym aport i każda pracę jak również wystawy i cotygodniowe wyjazdy ze mną ;-)
Junior zawładnął moim sercem od dnia swoich narodzin. Jakże szczęśliwych dzięki Agnieszcze ( hod. Qdore ) ;-) Może jest to zbyt wcześnie ażeby zostawiać sobie 'dzieciaczka' po Luise, może nie, do końca nie wiem - życie to zweryfikuje. Ale jedno jest pewne - nie mogłabym znieść myśli, że nie będę mogła widzieć jak dorasta ;-) Tak więc maluch trafił do super domku, oddalonego od Nas o jakieś 300 metrów przez co codziennie lub prawie codziennie będzie gościem na Naszym ogrodzie ;-) i będzie mógł szaleć ze swoim 'tatusie' do woli i uczyć sie od niego tych dobrych, jak i tych mniej dobrych rzeczy ;-) A pozostali wujkowie i ciocie też zapewne go czegoś nauczął ;-)
